Islam nie jest niczemu winny?

islam.jpg

Tak sobie słucham tej medialnej debaty pomiędzy światopoglądowymi lewicowcami obawiającymi się o nastanie w Europie powszechnej islamofobii i światopoglądowymi prawicowcami, którzy zdają się krzyczeć wszem i wobec „A nie mówiliśmy?!” i… nie mogę oprzeć się wrażeniu, że oba te obozy poruszają się po jakichś bardzo okrutnych skrajnościach.
Z radykalnie antyislamskimi argumentami nie chce mi się jakoś szerzej dyskutować, bo są one dość proste do obalenia – naprawdę niezbyt rozważnym jest wrzucanie do jednego wora wszystkich wyznawców religii, która liczy ich sobie jakieś półtora miliarda. Więc tu sobie daruję. Nie mogę jednak pojąć za bardzo także logiki drugiej strony, która zdaje się mówić, że ci terroryści to w sumie tylko garstka skrajnie myślących osób (swoją drogą, przypomina mi to usilne nazywanie hitlerowców „nazistami” a nie „Niemcami”, tak jakby ci pierwsi byli przybyszami z kosmosu). Ba, usłyszałem nawet gdzieś zdanie, że „religia sama w sobie nie jest ani agresywna, ani pokojowa”. Matko, nie. Po tysiąckroć nie.
Religia i jej indoktrynacja mają bezpośredni wpływ na to, jak jej wyznawcy postrzegają świat. Istnieje teoria mówiąca o tym, że islam, jako że jest on jakieś 500 lat młodszy niż chrześcijaństwo, jest z tego powodu na tym samym etapie rozwoju co to samo chrześcijaństwo 500 lat temu.
Islam jest najbardziej ekstremistyczną religią świata. Naprawdę, istnieje powód, przez który zdecydowana większość głośnych zamachów terrorystycznych organizowanych jest właśnie przez muzułmanów. W Koranie są całe wersety nawołujące do dżihadu.
I jasne, w Starym Testamencie też można znaleźć co bardziej radykalne kąski, tyle tylko, że nasza cywilizacja już się nauczyła je ignorować. W islamie procent ludzi, który tego nie robi, jest z pewnością o wiele większy niż w jakiejkolwiek innej religii.
Chociażby z tego powodu absolutnie zrozumiałym dla mnie jest utożsamianie terroryzmu ściśle z wyznawcami allaha, zwłaszcza po takich zamachach jak ten dwa dni temu. Udawanie, że terroryści działają w jakiejś niezdefiniowanej próżni religijnej i że religia sama w sobie nie jest niczemu winna jest zwyczajnym zakłamywaniem rzeczywistości.
Z czegoś ci ludzie wzięli inspirację. I wcale nie musieli sobie jakoś bardzo dużo dopowiadać.
Jestem natomiast skłonny zgodzić się co do tego, że nie istnieje religia, która jest stricte pokojowa. Zresztą, poznać można to właśnie po jej fanatycznym praktykowaniu przez ekstremistycznych wyznawców – w tym sensie jedyną pokojową religią na świecie jest dżinizm, bo nieważne jak ekstremalni, jej wyznawcy i tak nie wejdą do hipermarketu z bombą, krzycząc, że zdetonują się w imię Boga (ba, będą robili dokładnie na odwrót, bojąc się o życie każdej najmniejszej mrówki, którą mogliby niechcący rozdeptać na chodniku).
Nie zgodzę się jednak kompletnie ze stwierdzeniem, że religie jako takie są neutralne światopoglądowo. Nie. Są doktryny bardziej radykalne i mniej radykalne. I islamska jest tą bardziej radykalną.
I żeby nie było niedomówień – nie łączę tej kwestii w żaden konkretny sposób z problemem przyjmowania syryjskich imigrantów do Europy. Jest to temat na zupełnie inną dyskusję. Chcę tylko zauważyć, że wycinanie z medialnej narracji islamskiej doktryny jako będącej inspiracją dla dużej części terroryzmu na świecie jest nieuzasadnionym jej wybielaniem.
Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s